10 prastarych praktyk promiennego życia Robina Sharma
10 prastarych Praktyk Promiennego Życia (od mnicha)
16/01/2020
azja południowo-wschodnia southeast asia
Azja Południowo-Wschodnia od podszewki
24/01/2020
Show all

Medytacja wschodnia i chrześcijańska

medytacja wschodnia i chrześcijańska meditation

W dzisiejszych czasach ludzie mają tyle obowiązków i nadmiernej stymulacji (telewizor, komputer, telefon), że często nie dają sobie czasu po prostu na bycie Tu i Teraz. Na zastanowienie co jest naprawdę ważne, na nic nie myślenie, na ciszę i medytację.

Większość z nas kojarzy termin „medytacja” z tradycjami religijnymi i wierzeniami dalekiego wschodu. Czy wiedziałeś, że istnieje też medytacja chrześcijańska? Jest ona tu rozumiana jako kontemplacja, modlitwa kontemplacyjna czy modlitwa medytacyjna. W chrześcijańskiej tradycji zadaniem wyznawców jest dojście do jedności z Bogiem. Aby jednak połączyć się z Bogiem, większość z nas powinna najpierw dojść do jedności z samym sobą. Droga do tej jedności jest bardzo indywidualna. Początkowo chrześcijanin modlił się, próbując usłyszeć głos Boga. Obecnie wydaje mi się, że większość z nas zagłusza Jego głos, bez zagłębienia się w prawdziwej ciszy.

Medytacja jest krokiem w stronę odnalezienia wewnętrznego spokoju, dotarcia do naszego prawdziwego ja, wejścia do innego stanu świadomości. To praktyka ćwiczenia umysłu lub tak naprawdę wyjścia poza umysł. Eckhart Tolle w swojej książce Potęga teraźniejszości nazwał to cudowne miejsce, do którego się udajemy podczas medytacji „strefą bez-umysłu”. Medytując staramy się pozbyć gonitwy myśli i po prostu Być. Nie jest to łatwe zadanie. Wymaga determinacji, dyscypliny i konsekwencji w działaniu. Czy warto?

Ojciec John Main obiecuje, że owocami medytacji są: samokontrola, radość nie do opisania oraz spokój wykraczający wszelkie zrozumienie. Eckhart Tolle twierdzi, że dopóki nie wyzwolimy się z władzy umysłu, „miłość, radość i spokój nie rozkwitną”. Nie zalicza jednak tych trzech do grupy emocji (z łac. emovere – dosłownie „zakłócenie”). Miłość, radość i spokój pochodzą według niego z „rejonów emocjom niedostępnych, z dużo głębszego poziomu. […] to trzy aspekty wewnętrznej jedni z istnieniem”.

Jak medytować?

Istnieje wiele rodzajów medytacji: koncentracja (np. buddyjska Vipassana – możesz jej spróbować również w Polsce – zerknij tutaj , tworzenie i niszczenie mandali), medytacja uważności (popularny obecnie mindfulness ), medytacja ruchowa (np. taniec derwiszów w islamie), powtarzanie mantr (np. odmawianie Różańca, Adoracja Najświętszego Sakramentu, Modlitwa Jezusowa), pozycje i układy ciała (asany z jogi), utrzymywanie czujności, trans, hipnozy czy wizualizacje.

Podróżując po Laosie w 2018 roku miałam przyjemność uczestniczyć w bezpłatnej sesji medytacji prowadzonej przez buddyjskich mnichów co tydzień w świątyni Wat Sok Pa Luang w Vientiane. Mnisi zapraszają turystów do siebie, by oprócz zapoznania ich z medytacją, poćwiczyć swój angielski. Po początkowej modlitwie (której nie rozumiałam, więc miałam tylko złożone ręce), medytowaliśmy w ciszy siedząc, następnie chodząc i znów siedząc. Było to jedno z najciekawszych doświadczeń w mojej pięciomiesięcznej podróży w Azji Południowo-Wschodniej.

buddyjscy mnisi laos buddhist monks
buddyjscy mnisi, Laos 2018

Przyznam, że odmawianie Różańca nie wprowadza mnie w stan spokoju. Za to powtarzanie słowa Maranatha (z aramejskiego, oznacza: Przyjdź Panie, Przyjdź Panie Jezu), już zdecydowanie tak. Ojciec John Main zaleca by medytować regularnie – 2 razy dziennie po 25-30 minut. W jaki sposób? Siedź w pozycji wyprostowanej na krześle lub w siadzie skrzyżnym na podłodze. Zamknij oczy, zagłębiaj się w ciszy i powtarzaj MA-RA-NA-THA. Wsłuchuj się w brzmienie Twojego serca. Oddychaj spokojnie. Nieustannie powtarzaj mantrę. Jeśli przyjdą inne myśli. Zaobserwuj je, nie osądzaj siebie, wróć do mantry. Podczas Camino del Norte (pieszej pielgrzymki do Santiago de Compostela w Hiszpanii z plecakiem na plecach) nie medytował na siedząco. Powtarzałam MA-RA-NA-THA w rytm uderzeń kijków trekkingowych, kilka godzin dziennie. Pomimo ogromnego wysiłku dla mojego ciała, camino było niezwykłym przeżyciem.

Czy taniec może być medytacją ruchową? Myślę, że tak. Kiedy tańczę, bardzo się wyciszam i uspokajam. Niedawno odkryłam taniec ekstatyczny (inaczej ecstatic dance czy taniec intuicyjny). Nie ma w nim choreografii. Jesteś tylko Ty, piękna muzyka, inni ludzie i przestrzeń. Posłuchaj głosu swojego ciała, możesz zamknąć oczy. Wszystkim gorąco polecam to niezwykłe przeżycie.

Niezależnie od Twojego wyznania czy jego braku, może warto spróbować medytować? Czy i Ty nie chciałbyś otrzymać od samego siebie pięknego prezentu w postaci spokoju, miłości i radości?


Inspiracją do tego artykułu są następujące książki: Word into Silence: A Manual for Christian Meditation Johna Main OSB, Potęga teraźniejszości  Eckharta Tolle oraz Mnich, który sprzedał swoje Ferrari Robina Sharma.


Może zainteresują Cię moje inne wpisy:

Maria Inspires
Maria Inspires
Nazywam się Maria Durczyk. Kocham podróże, ilustrowanie, ludzi. Podróżuję do bliskich i dalekich krajów oraz ku zdrowiu i wewnętrznemu spokojowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *